Posty otagowane film
Jeszcze dalej niż północ
I kolejny film, który mnie powalił na moje słabe kolana
Na prawdę nie spodziewałam się, że się tak uśmieje. Moment “sposobu odmowy alkoholu” doprowadził mnie do łez, wodoodporne tusze do rzęs poszły w zapomnienie (ps: kolejny dowód na to, że reklama kłamie – miał być wodoodporny;))
Ale do rzeczy:
Philippe Abrams, szef urzędu pocztowego w Prowansji, dostaje nakaz przeniesienia się do Bergues, małego miasteczka położonego na zimnej i deszczowej północy Francji. Philippe jedzie sam, rodzina zostaje w Prowansji. Ku jego wielkiemu zaskoczeniu, miasteczko okazuje się urokliwe, a mieszkańcy – gościnni i sympatyczni. Znajduje nawet przyjaciela – to listonosz i miejscowy dzwonnik, rozdarty pomiędzy wymaganiami zaborczej matki a miłością koleżanki z pracy. (źródło: http://serwisy.gazeta.pl/film/0,0.html)
Zakochałam się w francuskim poraz kolejny;)
Salut!
Angielska robota
Dawno nie byłam w kinie na dobrym filmie. Tak sobie myślę – może nie jest jeszcze tak źle? na pewno jest film, na którym nie zasnę, na którym nie zjem 3 popcornów z nudów, lub na którym nie wyjdę najpierw z siebie a potem z sali. Więc poszłam. Wybrałam “Angielską robotę” – po seansie stwierdziłam, że poza angielskim akcentem - mają też dobre produkcje. Dobra robota!
Na szybko: Opowieść o legendarnym już napadzie na bank na londyńskiej Baker Street w 1971 roku. Legendarnym, bo aż do dziś ani nikogo w tej sprawie nie aresztowano, ani nie odzyskano nawet pensa ze skradzionych przez rabusiów pieniędzy. Dodatkowo, przez niemal 35 lat, brytyjski rząd zakazał jakichkolwiek informacji na ten temat.
PS: Swoją drogą ciekawe co kryje się w naszych polskich skrytkach bankowych?
PS2: Fajny plakat
Polecam!
EMi








